Cud uzdrowienia Natalii

Cud uzdrowienia Natalii

Cztery lata temu brałam udział w modlitwie wstawienniczej nad Natalią. To młoda kobieta, żona Kuby, mama trojga dzieci. Wykryto u niej olbrzymiego guza mózgu. Kiedy jej mąż przywiózł wyniki rezonansu z opisem, oboje nie poddawali się rozpaczy, ale powtarzali: „Jezu, ufam Tobie”. W czasie modlitwy za nią wszyscy mieliśmy przeświadczenie, że będzie dobrze. Cała rodzina doświadczyła głębokiego pokoju, a Natalia pisze, że wciąż w myślach powracał do niej obraz siebie jako małej dziewczynki, która uśmiechnięta skacze w wielką wodę, a Bóg jest tatą, który ją łapie i nie pozwala skrzywdzić.
Jak to się wszystko skończyło? Natalia pisze: „Moje życie, udana skomplikowana dwunastogodzinnna operacja (brak resztek guza w kontrolnym obrazie RM, a spodziewał się ich sam lekarz operujący, w związku z tym brak konieczności dalszego leczenia chemią, radioterapią itd.); szybki powrót do formy (już w kwietniu prowadziłam samochód); wielka łaska przylgnięcia do Boga; wiara, że cokolwiek się stanie, to będzie dla mnie najlepsza droga; pokój serca i dobre rokowania w związku z brakiem złośliwości guza – wszystko to jest dla mnie wielkim znakiem miłosierdzia Bożego względem mnie i całej naszej rodziny. Wieczorem przed operacją nasza ostatnia przed goleniem głowy na zero randka była pięknym doświadczeniem głębi sakramentu małżeństwa. Odnowiliśmy swoją przysięgę małżeńską, zawiesiłam Kubie na łańcuszku moją obrączkę i zakochani po raz kolejny wołaliśmy o pomoc Boga, który przecież nas połączył w dniu ślubu. A kto jest wierniejszy niż On? Dopiero jakiś czas po powrocie do domu dotarły do mnie słowa – motto naszego zaproszenia ślubnego:

„Boże, okaż mnie i jej miłosierdzie
I pozwól nam razem dożyć starości”. Tb 8,7

Mój stan na dziś jest zupełnie normalny, czuję się i podobno wyglądam lepiej niż przed operacją. Żyjemy aktywnie, uczę się pływać i sprawia mi to wielką frajdę Nasze doświadczenie pomaga nam wciąż na nowo powracać do takiego spojrzenia na życie, w którym liczy się to, jak TERAZ żyję, jak kocham, jak blisko jestem tego, co najważniejsze”.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *