Z planem czy bez?

Z planem czy bez?

Rodziny różnie realizują edukację domową. Dużo zależy od osobowości, stylu życia, wyznawanego światopoglądu. Jeśli chodzi o nas, to widzieliśmy, że bardzo pomocna jest pewna rutyna, zwłaszcza syn świetnie się w tym odnajdywał. Wieczorem zapisywałam mu w punktach, co ma do zrobienia następnego dnia i bardzo mu to pomagało, a w życie rodzinne wprowadzało wiele pokoju. Potem stopniowo sam układał sobie takie plany.

Dlatego uważam, że ważne jest, żeby człowiek potrafił planować. Nie chodzi o sztywną rozpiskę, która nas zniewala i pogania do tego stopnia, że tracimy wewnętrzny pokój. Planowanie powinno być – jak wszystko inne zresztą – umiarkowane. W mojej książce „Edukacja domowa jako styl życia” piszę m.in. o tym, jak różne rodziny planują pracę na kolejne miesiące, tygodnie, dni  i w jakim stopniu te plany realizują. Jedną z opisywanych przeze mnie osób jest Tobiasz, który w rozmowie ze mną powiedział, że ma duże poczucie wartości czasu i chce go przeznaczyć na sprawy dla niego najistotniejsze, a poza tym lubi brać pełną odpowiedzialność za swoje życie, bo – jak stwierdził: “Jak nie ma całości i mam do zarządzania tylko kawałek swojego życia, to od razu mi się to nie podoba”. Otóż Tobiasz “ma plan roczny, obejmujący najważniejsze rzeczy, które chce zrobić, i plan tygodniowy. Ten ostatni ulega dość często zmianom i modyfikacjom. Życie wymaga przecież niejednokrotnie elastyczności i Tobiasz to respektuje. W jego planie są jednak pewne stałe punkty, o które bardzo dba. Otóż, oprócz czasu na projekty, ma również czas na naukę. Od ósmej do dwunastej uczy się kolejnych przedmiotów. Robi to w swoim rytmie i w sposób najbardziej odpowiadający jego umysłowości”. Dojrzałość Tobiasza wiąże się z zaufaniem, jakim obdarzyli go rodzice. Ważne, że nie organizowali mu całego czasu, ale zostawili wolność.

Inaczej robiła to Ewa, mama Agnieszki – kobieta łącząca edukację domową córki z pracą zawodową: “Ewa podeszła do nauczania Agnieszki z duża dozą odpowiedzialności i z zapałem. Zawsze przygotowywała roczny plan tego, co należało zrobić. Brała oczywiście pod uwagę pod uwagę podstawę programową i egzaminy z każdego przedmiotu czekające Agnieszkę, ale pragnęła w niej także rozbudzić chęć i zapał do nauki. Oprócz tego opracowywała plan i rozkład materiału na każdy tydzień z każdego przedmiotu”.

Ostatnio znalazłam książki Anny Ward, w których autorka daje konkretny plan pracy na cały rok. Osobno dla dzieci w zerówce, osobno dla starszych. Zajmę się tymi pierwszymi. Otóż wśród zajęć powtarzających się są : praca z Biblią, nauka czytania i pisania, plastyka na przemian z muzyką, zdrowie/ dobre maniery, „Boży świat”, czyli elementy geografii i przyrody, zajęcia fizyczne, matematyka, wspólne czytanie i słowo do zapamiętania na każdy dzień (przeważnie z Biblii).
Oprócz tego jest ramowy plan pracy w tygodniu, od poniedziałku do czwartku, bo piątek to zajęcia w plenerze. Oto on;
9.00 – 9.05 – modlitwa, kalendarz
9.05 – 9.15 – praca z Biblią
9.15 – 9.35 – nauka literek, poznawanie ich, próba pisania
9.35 – 9.40 – zabawa
9.40 – 9.50 – sztuka/ muzyka
9.50 – 10.00 – matematyka
10.00 – 10.10 – zdrowie, dobre maniery/ „Boży świat” ( świat stworzony przez Boga)
10.10 -10.20 – ćwiczenia fizyczne
10.20 – 10.30 – wspólne czytanie

No i przykładowe tematy. Świat stworzony przez Boga: przeczytaj o Słońcu. Porozmawiaj o nim z dziećmi, Pokaż obrazki księżyca.
Naucz pokazywać na globusie oceany i kontynenty.
Opowiedz o różnych sposobach podróżowania, o kosztach, plusach związanych z danym środkiem komunikacji itp.

Zdrowie/ dobre maniery: o konieczności snu, jak odpoczywać, jak zachowywać się przy stole, jak rozmawiać przez telefon itp.
Są jeszcze rozmowy o pracy nad charakterem: o wdzięczności, o posłuszeństwie Bogu i rodzicom.

Na koniec dnia werset z Pisma Świętego do zapamiętania.

Tak więc bardzo zachęcam do planowego działania, które pomoże nam uporządkować to, co ważne, zostawić sprawy mniej istotne. Ale zawsze też miejmy n uwadze to, że plan jest dla ludzi, nie ludzie dla planu. Sama mam świadomość, że w planowaniu trzeba brać pod uwagę swoje czy dziecka predyspozycje. Przy planowaniu swojej pracy biorę pod uwagę to, że muszę unikać monotonii, że umysł potrzebuje urozmaicenia. Dlatego czytam równocześnie kilka książek, bo wiem, że sama zmiana tematu odświeża umysł. W pracy umysłowej robię częste przerwy na pracę fizyczną. Prowadząc własną firmę w domu, mogę sobie na to pozwolić.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *